piątek, 31 maja 2013

Brzoskwiniowe love

Hej ! Wrzucamy od razu drugą stylizację dzisiejszego dnia. Również zwyczajną, wygodną i na co dzień. Bluzeczka w intensywnym, brzoskwiniowym kolorze w połączeniu z niebieską torebką daje nieoczekiwanie przyjemne połączenie, plus jeansy, koturny i gotowe :)

bluzka - Reserved
jeansy - Camaieu
torebka - eTorebka
koturny - Lasocki
okulary - Sinsay
zegarek - Fossil
bransoletki (obie) - Lilou












Black and white stripes

Hej! Dzisiejsza pogoda pozwoliła wreszcie na zrobienie zdjęć, choć i tak już znowu pada. Stylizacja ta to zwyczajny strój na każdy dzień , wpasowuje się w aktualny 'pasiasty' trend, a do tego daje pełną wygodę. Myślę, że nie tylko w każdym sklepie znajdziecie coś w tym stylu, ale również w wielu sh :) Proste i wygodne połączenie, może za zwyczajne, oceńcie sami :)                 

sukienka (sweter) -   Wallis, sh
kurtka -    Sinsay
balerinki -   New Look
torebka - allegro 
bransoletka ( aniołek ) - Lilou
zegarek - allegro
okulary - H&M
lakier do paznokci - Sally Hansen w kolorze 420 Pacific Blue 










Pozdrawiamy! 




poniedziałek, 27 maja 2013

Orange Warsaw Festival 2013

Cześć dziewczyny chciałabym dzisiejszego posta poświęcić Królowej Orange Warsaw Festival 2013 czyli oczywiście Beyoncé !!!

Moje początki z Beyonce zaczęły się kilkanaście lat temu , kiedy była jedną z wokalistek Destiny's Child  wtedy wszystkie ich piosenki odtwarzałam  dosłownie w kółko w moim skromnym radiu. Następnie w 2000 roku rozpoczęła solową karierę i podpisała kontrakt płytowy z Columbia Records.
Wydała największe hity , których słuchał dosłownie cały świat . 
Moim marzeniem od zawsze było usłyszeć jej piękny głos na żywo i oczywiście ujrzeć ją w doskonale do jej osoby  dobranych kreacjach , makijażach i fryzurach . Jedyne co mogłam zrobić to włączyć na YouTube filmiki z jej koncertów i sobie wyobrażać że tam jestem.  No i moja wyobraźnia doprowadziła mnie do daty 25.05.2013r . Moje marzenie się spełniło ! 
Gwiazda zapowiedziana była na 23.00 i oczywiście jak każdy pomyślałam sobie , że Beyonce wejdzie na scenę przynajmniej z godzinnym opóźnieniem i w tym momencie gdy wszystkie światła na stadionie zgasły o 23.15 i został odtwarzany pierwszy przygotowany film zapowiadający trasę koncertową Mrs. Carter Show World Tour pomyślałam sobie " I po raz kolejny mnie zaskoczyła".  Otwierającym utworem show był " Who Run Rhe World( Girls)" . Wyszła na scenę , światła rozjaśniały wyglądała jak zawsze przepięknie . Czułam jakby serce przestało mi bić na sekundy jedyne co mogłam wtedy zrobić to , to co zrobili wszyscy ludzie znajdujący się na Stadionie 
Narodowym czyli jedne wielki krzyk wrzask i pisk :) Następnie usłyszałam moje ukochane piosenki zaczynając od "Party " po przez " Love On Top" , "End Of Time"  , "1+1" , "Countdown" , "Why Don't You Love Me" ,  "Irreplaceable" , "Baby Boy" ,"Schoolin' Life" , "Crazy in Love"kończąc na  "Single Ladies". Wczasie utworu " Halo" osoby posiadające niebieskie balony podniosły je do góry na cześć córeczki Beyonce -Blue Ivy Carter . 
Było po prostu wspaniale , cudownie , zaskakująco no i mogłabym tak pisać a z drugiej strony nic nie pisać bo tego po prostu się żadnymi słowami nie da opowiedzieć tam trzeba było po prostu BYĆ! 

Najlepszy i niezapomniany koncert mojego całego życia! 


Dziękuję Beyonce !









Tinie Tempah też tam był ! Dał godzinny koncert:)


Pozdrawiam Justyna .

niedziela, 26 maja 2013

Kochamy nasze Mamy!

 Dziś z okazji święta najważniejszych kobiet w naszym życiu, które najpierw przez 9 miesięcy nosiły nas pod sercem, później przez 12 godzin krzyczały z bólu, byśmy przyszły na świat, a my po tym wszystkim, co przeszły jesteśmy podobne do tatusiów :) a i tak nas kochają,  i robiły oraz robią wszystko by nam pomóc w prostej czynności bycia szczęśliwymi kobietami, matkami, żonami... W dniu Waszego Święta życzymy wszystkiego, co najlepsze, dziękujemy za wszystko i obiecujemy dozgonną miłość!  :)







piątek, 24 maja 2013

Recenzja szminek

Cześć wszystkim! Miałyśmy mały zastój, ale jak widać staramy się nadgonić zaległości związane z prowadzeniem bloga, także dziś recenzja 10 szminek. Zapraszamy !

1) Na pierwszym obrazku mamy szminkę Manhattan kolor 39C , którą mam już długo, ale na pewno zaopatrzę się w nowy egzemplarz. Jest dobra, na pewno nierewelacyjna, bo utrzymuje się stosunkowo krótko, ale ma duży plus za kolor i cenę ( ok.16 zł). Nadaje się na co dzień :)

                                                              Ocena: 6/10

2) Drugą szminką jest ELF kolor Sociable, która wysusza usta i jest bardzo twarda, ale utrzymuje się naprawdę bardzo długo w stosunku do innych. Długo szukałam takiego koloru, żywej fuksji i udało mi się znaleźć właśnie tę szminkę. Może bardzo zadowolona nie jestem i maluję się nią jedynie na wyjścia ze znajomymi to te 9 zł wydane na nią sprawia, że  nie muszę niczego żałować :)
                                                              Ocena: 5/10

3) Jest to najgorszy kolor jaki tylko mogę sobie wyobrazić, lila róż wpadający w okropny, jasny fiolet. Naprawdę tragedia , szminka tylko i wyłącznie dla fanów awangardy :), jedyny plus to chyba cena, ale za takie coś to i tak za drogo ( 10 zł).  Celia kolor 516. 

                                                             Ocena: 1/10

4) Inglot kolor 278 jest jedną z moich ulubionych szminek, idealna na co dzień, lekko wysusza usta, ale carmex pod spód i jest naprawdę dobrze. Utrzymuje się ok.2-3 godzin w zależności od spożywania posiłków. Kolor przyjemny, stonowany, nie pozostawia lepkich ust, nie skleja ich, ma ładny zapach. Naprawdę przyzwoity produkt w cenie 21 zł.

                                                            Ocena: 8/10

5) Pod piątką ukrywa się szminka Rimmel 170 Alarm, która ma taki delikatny zapach i lekko kremową konsystencję, utrzymuje się mniej więcej tyle co Inglot, ale jest bardziej nawilżająca, i oczywiście ten piękny kolor krwistej czerwieni.Cena to ok. 20 zł, ale naprawdę warto!  Uwielbiam ją :)

                                                             Ocena: 9/10

6) Jelly Pong Pong z marcowego Glossyboxa to naprawdę hit. Jest idealna, nabłyszczająca o delikatnym różowym kolorze, lekko nawilżająca. Jest wspaniała i dosyć długo się utrzymuje. Ale ma jeden minus: cenę, gdyż kosztuje ok.60 zł i ciężko stwierdzić czy za taką cenę warto ją kupić, jest świetna, ale chyba wolałabym trzy szminki z Rimmela czy Inglota niż jedną taką, ale cieszę się , że znalazłam w Glossyboxie taki świetny produkt :)

                                                             Ocena: 10/10

7) Barry M Shocking Pink 52  jest najlepszą szminką w mojej kolekcji!  Ma przepiękny wyrazisty kolor różu. Lekko nawilża i jest bardzo napigmentowana , dlatego też kolor utrzymuje się bardzo długo na ustach . Jestem bardzo zadowolona z tej pomadki ponieważ pasuje do wielu stylizacji. Polecam w 1000% !! Cudo. Cena to zaledwie 22.90 zł za rewelacyjny produkt .


                                                              Ocena: 10/10


8) ELF kolor Nostalgic na zdjęciu wygląda na pudrowy bardzo jasny róż , lecz w rzeczywistości wcale tak nie jest . Pomadka ta zlewa się z kolorem skóry -przy moim typie urody nie wygląda to najlepiej. Produkt ten podkreśla bardzo wyraźnie wszystkie skórki.W konsystencji kremowa i odrobinę nawilżająca. Nie utrzymuje się długo na ustach , tzn. przy pierwszym kontakcie z pożywieniem znika z pierwszym kęsem .Cena 9 zł.

                                                              Ocena: 3/10

9) Inglot kolor 846 to szminka na co dzień . Jej odcień jest ciemniejszy o ton , dwa od mojego naturalnego koloru ust . Nawilżająca , pół-kremowa konsystencja z drobinkami brokatu . Kolor idealny dla brunetek :)  W tym przypadku nie zwracam uwagi na długość utrzymywania się jej na ustach, ponieważ zawsze ją mam przy sobie .Ma przyjemny słodki zapach:) Cena 21 zł.

                                                              Ocena : 9/10
                                                     



                    Na ustach mój cudowny kolor Barry M Shocking Pink - Justyna :)


Pozdrawiamy i życzymy miłego weekendu :)

wtorek, 21 maja 2013

Baskinka

Hej wszystkim ! Dzisiaj w roli głównej czerń i biel  w prostym, niewymuszonym połączeniu. Jej wysokość baskinka nadaje stylizacji charakteru , a dodatkowo polecamy ją wszystkim zimowym brzuszkom, gdyż sprytnie go ukryje. Nasza modelka Natalia dodatkowo ma zaznaczoną talię cienkim paskiem nadając sylwetce smukły, kobiecy kształt. Wysokie obcasy wydłużają nogi i zachowują proporcje. Pozdrawiamy!

 baskinka- Mohito
 spodnie- Mohito 
 pasek- Mohito
 czółenka- Venezia
 torebka- Primark 
 bransoletka srebrna - Apart
 bransoletka charms-  lokalny jubiler 

















sobota, 18 maja 2013

Glossy Box - Maj 2013

Cześć wszystkim , dziś recenzja majowego glossyboxa, ponieważ produkty były tak malutkie , że możemy spokojnie już je ocenić. Dotychczas pudełeczka były naprawdę fajne i każdy znalazł coś dla siebie, ale te pudełko to kompletna klapa, trzy produkty nadawały się na dwa użycia, perfumy w porywach na 10. Naprawdę w tym miesiącu Glossybox nie postarał się , w wyniku czego jest nam bardzo przykro, ponieważ 49 zł za takie kosmetyki to lekka przesada. 
1) La Roche Posay Effaclar to naprawdę dobry produkt do mycia twarzy, ale dokładnie taką samą próbkę można otrzymać w wielu aptekach i przetestować za darmo! Jednak oceniam produkt, także :
                                                              Ocena : 8/10

2) Perfumy Roberto Cavalli Aqua są moim zdaniem bardzo przeciętne, oczywiście to jest tylko moje zdanie i wielu osobom mogą się podobać, ale mnie ten zapach kompletnie nie zachwyca. Jest ich 5 ml ale to zdecydowanie najlepszy produkt w majowym pudełku, bo przynajmniej starczy na więcej niż dwa użycia. 
Ocena: 4/10

3) Krem SantaVerde Aloe Vera to zwyczajny, półtłusty krem z aloesem jakich w sklepach mamy naprawdę wiele w zdecydowanie atrakcyjniejszych cenach. Ocena jest bardzo subiektywna , ponieważ ciężko po dwóch użyciach zobaczyć jakiekolwiek efekty, ale niestety. 
Ocena: 5/10

4) Kokosowy żel pod prysznic The Body Shop sam w sobie jest naprawdę ciekawym produktem pomijając zapach, bo niestety potrzeba tu fana kokosowego zapachu, którym niestety nie jestem. Plus za nawilżenie skóry,  próbka starczyła dosłownie na dwa razy więc ciężko mi opisać jakiekolwiek efekty. 
Ocena: 5/10 

5) ModelCo Cheek and lips to róż do policzków i farbka do ust dwa w jednym, jednak kolor jest naprawdę okropny, wręcz buraczany i zdecydowanie trzeba mieć wielkie umiejętności w makijażu, by  nałożyć ten produkt na policzki i nie mieć dwóch czerwonych placków na policzkach jak matrioszka. Na ustach wygląda lepiej, jednak szału nie ma jak w przypadku marcowego Jelly Pong Pong. 
Ocena: 4/10

Dodatkowo hasło przewodnie: Perełki Glossyboxa  doprowadziło nas do panicznego śmiechu niczym z horroru , gdyż naprawdę same widzicie jakie mamy tu perełki ( śmiech)  Jedynym pozytywnym aspektem tego pudełka jest voucher do sklepu The Body Shop, gdzie dwa masła do ciała 200 ml możemy kupić w cenie jednego, czyli 70 zł, także planujemy je kupić :) A i jeszcze voucher do Zalando na 40 zł przy zakupach za 200 zł , którego z pewnością nie zrealizujemy :) 





Pozdrawiamy.
 Ola i Justyna. 








piątek, 17 maja 2013

Ulubieńcy kwiecień- maj

Hej wszystkim, dziś ranking ulubieńców kwietniowo-majowych, który zdecydowanie wygrywa : 

1) Pędzel Hakuro H24 do różu lub bronzera, jest to absolutnie najlepszym pędzel do różu jaki kiedykolwiek miałam. Jest pędzlem skośnym , z włosia syntetycznego i wręcz perfekcyjnie rozprowadza zarówno róż jak i bronzer. Naprawdę produkt  godny polecenia ! Cena też przyjazna , gdyż zapłaciłam za niego ok. 26 zł na naszej ulubionej stronie http://mintishop.pl/




2) Kolejną równie pożądaną nowością kosmetyczną jest zmywacz do paznokci w gąbce Sally Hansen. Jest naprawdę świetny, doskonale zmywa paznokcie, z ogromną precyzją , a ja niestety mam wiecznie problem i zostaje mi część lakieru na paznokciu nawet po zmyciu, do teraz :) Cena to ok 16 zł również z http://mintishop.pl/
3) Trzecie miejsce w rankingu zajmuje utwardzacz Sally Hansen , który jest produktem spełniającym wszelkie moje oczekiwania, nadaje się zarówno jako baza pod lakier , jak i samodzielnie. Przyzwoity produkt, jeszcze lepsza cena ok. 10 zł znowu z Mintishop :) 
4) Płyn micelarny 3w1 Vichy Purete Thermale  jest naprawdę świetny, wcześniej używałam Lieraca z Glossyboxa, który był naprawdę dobry, ale Vichy zdobyło moje serce pod każdym względem: piękny zapach, nie podrażnia, nie wysusza skóry, dobrze zmywa makijaż twarzy, troszkę gorzej radzi sobie z wodoodpornym tuszem, ale można mu to wybaczyć :) Świetny produkt! Cena jest mniej atrakcyjna, bo     45 zł, ale z pomocą idzie promocja Superpharm, gdzie jeszcze niedawno był za 19, 90 zł :)