Cześć dziewczyny chciałabym dzisiejszego posta poświęcić Królowej Orange Warsaw Festival 2013 czyli oczywiście Beyoncé !!!
Moje początki z Beyonce zaczęły się kilkanaście lat temu , kiedy była jedną z wokalistek Destiny's Child wtedy wszystkie ich piosenki odtwarzałam dosłownie w kółko w moim skromnym radiu. Następnie w 2000 roku rozpoczęła solową karierę i podpisała kontrakt płytowy z Columbia Records.Wydała największe hity , których słuchał dosłownie cały świat .
Moim marzeniem od zawsze było usłyszeć jej piękny głos na żywo i oczywiście ujrzeć ją w doskonale do jej osoby dobranych kreacjach , makijażach i fryzurach . Jedyne co mogłam zrobić to włączyć na YouTube filmiki z jej koncertów i sobie wyobrażać że tam jestem. No i moja wyobraźnia doprowadziła mnie do daty 25.05.2013r . Moje marzenie się spełniło !
Gwiazda zapowiedziana była na 23.00 i oczywiście jak każdy pomyślałam sobie , że Beyonce wejdzie na scenę przynajmniej z godzinnym opóźnieniem i w tym momencie gdy wszystkie światła na stadionie zgasły o 23.15 i został odtwarzany pierwszy przygotowany film zapowiadający trasę koncertową Mrs. Carter Show World Tour pomyślałam sobie " I po raz kolejny mnie zaskoczyła". Otwierającym utworem show był " Who Run Rhe World( Girls)" . Wyszła na scenę , światła rozjaśniały wyglądała jak zawsze przepięknie . Czułam jakby serce przestało mi bić na sekundy jedyne co mogłam wtedy zrobić to , to co zrobili wszyscy ludzie znajdujący się na Stadionie
Narodowym czyli jedne wielki krzyk wrzask i pisk :) Następnie usłyszałam moje ukochane piosenki zaczynając od "Party " po przez " Love On Top" , "End Of Time" , "1+1" , "Countdown" , "Why Don't You Love Me" , "Irreplaceable" , "Baby Boy" ,"Schoolin' Life" , "Crazy in Love"kończąc na "Single Ladies". Wczasie utworu " Halo" osoby posiadające niebieskie balony podniosły je do góry na cześć córeczki Beyonce -Blue Ivy Carter .
Było po prostu wspaniale , cudownie , zaskakująco no i mogłabym tak pisać a z drugiej strony nic nie pisać bo tego po prostu się żadnymi słowami nie da opowiedzieć tam trzeba było po prostu BYĆ!
Najlepszy i niezapomniany koncert mojego całego życia!
Dziękuję Beyonce !
Pozdrawiam Justyna .






woooooooow zazdorszcze, musialo byc super :)
OdpowiedzUsuńzapraszamy w wolnej chwili :)
super super świetny blog no i zazdroszczę koncertu
OdpowiedzUsuń